Studiuje.eu: Proszę wytłumaczyć czytelnikom serwisu Studiuje.eu czym jest Krytyka Polityczna? Skąd się wziął pomysł żeby połączyć sferę polityczną ze sferą kulturalną?

Sławomir Sierakowski: Krytyka jest środowiskiem bardzo różnorodnym ponieważ nie ogranicza się tylko do zainteresowania polityką i sprawami społecznymi, ekonomicznymi ale zajmuje się też kulturą, nauką i łączenie tych różnych obszarów traktuje to jako jeden ze swych ważniejszych celów. Dlatego w Krytyce są zarówno działacze społeczni, dziennikarze, krytycy literaccy, ludzie zajmujący się teatrem, organizacjami pozarządowymi-bardzo różnorodne środowisko które przyjęło taki model działania polegający na budowaniu kolejnych instytucji. Najpierw założyliśmy pismo, później wydawnictwo, jeszcze później stworzyliśmy centrum kultury w Warszawie, następnie powstała sieć klubów w całej Polsce, teraz wygraliśmy konkurs w stolicy na zrobienie dużego centrum kultury. Będziemy się również starali w innych miastach tworzyć duże i silnie oddziaływujące na całą społeczność lokalną instytucje więc taka najkrótsza odpowiedz brzmiała by że jest to środowisko zaangażowane, zgranych coraz lepiej rozumiejących się, wspólnie działających ludzi plus cała sieć instytucji które zostały przez nich stworzone i są  rozwijane.

Studiuje.eu: Jak w takim razie widzisz przyszłość Krytyki Politycznej? Powinna zachować formę obecną czy może lepiej włączyć się do walki o głosy wyborców na arenie politycznej?

S.S.: Forma powinna być zawsze tylko instrumentem działania czyli wtedy kiedy wydaje nam się że więcej jesteśmy w stanie zrobić jako środowisko w ten sposób zorganizowane-otwarte, różnorodne, żywe a mamy wiele dowodów że możemy bo rozrastamy się, jesteśmy coraz mocniejsi , mamy możliwości rozwoju polegające na tym że będziemy mieć siedzibę i wielkie centrum kultury którego żadna partia polityczna nie ma ; więc jeśli tu możemy się rozwijać błyskawicznie a np. nie moglibyśmy dzisiaj jako partia to idziemy w tę stronę ale jak się okaże partia może być użytecznym narzędziem zmiany społecznej to oczywiście rozważymy to. Formę się dostosowuje do okoliczności a one są takie a nie inne, jak się zmienią to zmieni się też forma.

Studiuje.eu : W jaki sposób odparłbyś zarzuty tych którzy twierdzą że parytetu płci na listach wyborczych ma służyć sztucznemu wciąganiu kobiet na listy wyborcze bez względu na ich merytoryczne kompetencje?

S.S.: Po pierwsze mężczyźni którzy są w polityce nie grzeszą jakimiś wielkimi kompetencjami, więc dużego ryzyka nie ma że usuniemy jakiś bardzo kompetentnych mężczyzn. Po drugie to jest trochę tak że aby być w polityce i mediach to wiele rzeczy trzeba się nauczyć. To zawsze wiąże się z pewnym lękiem. Ludzie debiutujący są trochę słabsi niż ci którzy nabrali już trochę doświadczenia . Krótko mówiąc dajcie im trochę możliwości a zaraz zobaczycie osoby które się szybko odnajdą w tej sytuacji . Po 5 tys. lat patriarchatu kobiety mogą mieć trochę problem z mówieniem publicznym dlatego trzeba je sztucznie wspomóc, wyrównać szanse. Parytet jest właśnie metodą wyrównania szans. I ostatni mój argument- wydaje mi się że jest jeszcze ten dodatkowy powód dla którego warto wprowadzić parytety, czyli zamknięta scena polityczna gdzie są te same twarze znające się jak łyse konie, odgrywające spektakl przed nami. Dlatego jedynym sposobem na wpuszczenie tam świeżego powietrza jest parytet. Wyobrażacie sobie żeby kobiety jakby było ich więcej to uprawiały by politykę w ten sam żenujący sposób co Nitras z Brudzińskim? Kobiety poprzez inne doświadczenia mają trochę lepsze, skuteczniejsze , mądrzejsze nastawienie do rzeczywistości. Ale nawet gdyby tak nie było sama idea wyrównania szans wydaje mi się słuszna, sensowna a parytet bardzo dobrym instrumentem do tego.

Studiuje.eu: Dziękujemy za rozmowę

Z Sławomirem Sierakowskim rozmawiał Bartosz Oszczepalski